Nie piekłam. Pracowałam, byłam w Pradze, a później znów pracowałam ;).
Teraz w końcu znalazłam czas i postanowiłam wrzucić kilka zdjęć z wyjazdu.
Praga to urokliwe, romantyczne miasto, z mnóstwem zabytkowych budynków...urzekły mnie wąskie, wybrukowane uliczki, Katedra Św. Wita i magia tego miasta. Jest pięknie i bardzo tłoczno (ale narzekać nie ma co, w końcu wybraliśmy sobie na ten wyjazd taki termin, że inaczej być nie mogło ;) ).
Katedra Św. Wita - gdy stanęłam przed nią to po prostu "wmurowało" mnie w ziemię. Jest ogromna i piękna! Zarówno z zewnątrz jak i w środku - w katedrze znajduje się 13 kolorowych witraży. Żałowaliśmy, że nie było słonecznej pogody, ponieważ podobno gdy słońce wpada do katedry przez kolorowe witraże można oglądać cudowną grę światła.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
sobota, 21 lutego 2015
niedziela, 9 lutego 2014
...
Jak mnie tu dawno nie było...
Zaniedbałam bloga...bardzo. Każdą moją wolną chwilę poświęcam tej oto Małej Osóbce
Mężowi, rodzinie, do tego pracuję. Cierpię na brak czasu ;). Ma ktoś go trochę na zbyciu? Chętnie przyjmę każdą ilość :). Ostatnio strasznie rzadko coś piekę, a gdy już uda mi się coś upiec to nie mam kiedy zrobić zdjęć i przygotować posta. Strasznie mi tego brakuje...
Piękną mieliśmy dziś pogodę :), a jak u Was?
Zaniedbałam bloga...bardzo. Każdą moją wolną chwilę poświęcam tej oto Małej Osóbce
Mężowi, rodzinie, do tego pracuję. Cierpię na brak czasu ;). Ma ktoś go trochę na zbyciu? Chętnie przyjmę każdą ilość :). Ostatnio strasznie rzadko coś piekę, a gdy już uda mi się coś upiec to nie mam kiedy zrobić zdjęć i przygotować posta. Strasznie mi tego brakuje...
Piękną mieliśmy dziś pogodę :), a jak u Was?
czwartek, 6 grudnia 2012
Ekstrakt pomarańczowy i cytrynowy oraz wyjaśnienia
Przepraszam, za tą ciszę na blogu...w najbliższym czasie mogę tu trochę rzadziej zaglądać, ale nie oznacza to, że kończę z blogowaniem! W miarę możliwości postaram się piec i pokazywać Wam efekty mojej pracy w kuchni :). W końcu moje Maleństwo zdecydowało się wyjść na świat i od 16. listopada jestem mamusią :-)! Stąd ten chwilowy brak czasu na pieczenie i blogowanie...muszę dojść do siebie, poznać swoje Dziecko... Mam nadzieję, że mnie zrozumiecie...
Na Moich Wypiekach znalazłam przepis na ekstrakt pomarańczowy i cytrynowy. Pomysł mi się bardzo spodobał i postanowiłam zrobić sobie po buteleczce takiego ekstraktu. Aktualnie czekam, aż mikstury osiągną odpowiedni aromat, ale już nie mogę się doczekać, aż ich wypróbuje do wypieków :-). Na pewno dam znać co z tych substancji wyszło ;-). A teraz zamieszczę przepis, może ktoś też się skusi ;).
Przepis znaleziony na Moich Wypiekach, cytuję:
Na Moich Wypiekach znalazłam przepis na ekstrakt pomarańczowy i cytrynowy. Pomysł mi się bardzo spodobał i postanowiłam zrobić sobie po buteleczce takiego ekstraktu. Aktualnie czekam, aż mikstury osiągną odpowiedni aromat, ale już nie mogę się doczekać, aż ich wypróbuje do wypieków :-). Na pewno dam znać co z tych substancji wyszło ;-). A teraz zamieszczę przepis, może ktoś też się skusi ;).
Przepis znaleziony na Moich Wypiekach, cytuję:
Składniki na 1 ekstrakt (250 ml):
* skórka z dużego owocu pomarańczy (lub cytryny, limonki)
* 125 ml wódki
* 125 ml wody
Pomarańczę wyszorować i wyparzyć. Obrać z niej skórkę, usuwając
dokładnie całą białą podskórkę (albedo) - jest gorzkie. Drobniutko
pokroić. Wrzucić do słoiczka. Zalać wodą wymieszaną z wódką. Wstrząsnąć,
odłożyć w ciemne, suche miejsce (nie do lodówki).
Ekstrakt jest gotowy do użycia po 7 dniach, ale po 2 miesiącach
uzyskuje pełny aromat. Warto wstrząsnąć go od czasu do czasu. Termin
ważności: 1 rok.
Subskrybuj:
Posty (Atom)